Mierz zamiary – maszerowanie jako prosty trening

Jakże często zaczynamy od zbyt wygórowanych planów. Szybko się zniechęcamy nie osiągając ich w zamierzonym czasie. A wszystko to, ponieważ zazwyczaj nie doceniamy siły systematycznych ćwiczeń. Nie musimy wcale się forsować, ba! to nawet nie jest wskazane. Chodzi bowiem o to, aby wpleść w leniwą codzienność dawkę ruchu, która utrzyma nasze ciało nie tylko w dobrym stanie mechanicznym. 

Wszystko o obrębie naszego organizmu jest ze sobą powiązane. Nasze dobre samopoczucie jest uzależnione również od ruchu. Gnuśniejąc w domu zaczynamy podpadać w apatię, brak nam werwy. Pchamy więc do żołądka jakieś dziwne specyfiki a to nie chodzi o zakupy, nie chodzi o suplementy. Chodzi o ruch, chodzi o przyjemność czerpaną z aktywności fizycznej.

Marsz jest prosty, jest przyjemny i jest efektywny. Jest też bardzo bezpieczny i można go stosować  bez większego ryzyka. Kilka tygodni można pomaszerować zanim weźmiemy się za poważniejsze treningi. Można też systematycznie maszerować przez najbliższych kilkadziesiąt lat, czerpiąc radość ze świadomego dbania o swoje ciało i ducha.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter