fiesta w hiszpanii-gay

Orgullo gay? Mieszane uczucia…

Fiesta homo i trans w Sevilli

fiesta w hiszpanii-002„30 lat ukrywania, 30 lat prześladowania”, „Niech nikt mi nie mówi, w kim się mam zakochać” – tego typu i inne hasła wygłaszali wczoraj homoseksualiści i transwestyci na marszu „Orgullo gay” w Sevilli. Towarzyszyły im cztery ciężarówki robiące za bar i dyskotekę i przedstawiciele lokalnych oddziałów partii politycznych i władz, które jak wiadomo, zawsze chcą coś ugrać. Zabrakło tylko rządzącej prawicowej Partii Popularnej. Nie brakowało za to piór, przebrań, butów na obcasach no i oczywiście alkoholu…

Jak zwykle mam mieszane uczucia.

fiesta w hiszpanii

Tym bardziej jako matka syna, nie mogę jakoś znaleźć zrozumienia zapotrzebowania na tego typu event. OK, jestem w stanie zaakceptować odmienność, może niekoniecznie zrozumieć, ale w sumie nie muszę. Ktoś chce być taki, a nie inny, jego wolna wola, o ile nie robi szkody innym, nie narzuca swoich przekonań, nie przekracza granic wolności innych, no i właśnie….

Jaka jest idea takiego marszu? Oficjalnie homo i transy proszą o równouprawnienie z hetero. Czyli od powszechnej akceptacji i przyzwolenia na manifestowanie swoich uczuć publicznie, do wyrównania praw na poziomie rodziny i dzieci. Jeśli tak, to czy do uzyskają sympatię społeczeństwa do swoich poważnych petycji, przebierając się w stroje karnawałowe, eksponując ostentacyjnie ulubione części ciała i zachowując się hałaśliwie będąc „pod wpływem”?

fiesta w hiszpanii-003Takim ludziom mamy przyznać np. prawo do adopcji i powierzyć wychowanie następnego pokolenia? Tak, tak, już słyszę głosy protestu. Hetero nie są lepsi. Nie uogólniajmy. Chcesz coś załatwić, to musisz dopasować się do tego, kto Ci to może załatwić. Ubierasz się i stylizujesz tak, jak chcesz, żeby inny Cię postrzegali. Jak dziarganie, piercing, czy klasyczna elegancja albo styl sportowy. Zatem kto tu jest klient, kto jest petent?

Wygląda na to, że: „Przyszedł dziad o chleb prosić, zaczął mu się głos podnosić”

fiesta w hiszpanii- gayMoże gdyby homo i trans prezentowali się jak normalni ludzie, społeczeństwo dałoby im przyzwolenie na normalne przywileje. A tak oni walczą, a większość hetero patrzy w dalszym ciągu na nich z mniej lub bardziej ukrywaną niechęcią. Politycznie poprawnie jest przyznać, że wszystko jest ok, równouprawnienie, nowoczesność, prawa człowieka…. Ale wystarczy poczytać komentarze, szczególnie anonimowe, pod tego typu newsami i widać, że tak nie jest.

Ciekawostką wartą zauważenia jest to, że tak jak w Polsce tego typu manifestacje wiążą się z aktywnością i atakami prawicowców, to tutaj raczej traktowane są jako raczej nieszkodliwe. Ot kolejna fiesta ;), to co, idziemy do baru?

A wy co sądzicie o tego typu fiestach? Czy homoseksualiści coś osiągną w ten sposób?

fiesta w hiszpanii-004

Ula.

 

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter