Partia Podemos. Nowa hiszpańska lewica

pabloIglesiasNa sensacyjnej fali wykrywania łapówkarstwa w Hiszpanii buduje swe filary nowa, lewicowa partia Podemos. W samym październiku 2014 postawiono zarzuty brania łapówek 127 osobom, w tym wielu politykom. Kroplą, która przelała czarę goryczy, okazała się znana piosenkarka Isabel Pantoja.

Jej sprawa toczyła się nie tylko w sądach, ale równolegle we wszystkich niemal kolorówkach hiszpańskich. Jej kochanek Julian Muñoz, jako burmistrz Marbelli, gromadził masę brudnych pieniędzy, które Pantoja pomagała mu prać. Ot, kobiecą sprawą jest przecież dbanie o swojego mężczyznę. Miał brudne pieniądze, to trzeba było uprać. Jako znana i lubiana mujer, uprała dużo, na tyle dużo, że sąd wyznaczył jej karę wysokości miliona euro z możliwością zamiany na odsiadkę. Isabel wybrała dwuletnie wakacje w kiciu.

Podemos to następne wcielenie Oburzonych, którzy w 2011 zatrzęśli całym krajem, organizując demonstracje antyrządowe. Warto dodać, że w tamtym okresie u sterów była lewica, obecnie zaś jest prawica. Podemos nie jest jeszcze stricte partią polityczną, można ich bardziej nazwać ruchem społecznym, organizującym się głównie w internecie. Poparcie dla nich stale rośnie, a najbardziej złoszczą się na ten obrót spraw socjaliści, bo to ich szeregi są uszczuplane o młodych i wykształconych mieszkańców dużych miast.

Podemos samo siebie nie określa ani jako prawicę, ani jako lewicę. Są wojownikami z „okopaną kastą” rządzących. Ich przywódcą wydaje się być Pablo Iglesias.

Isabel Pantoja
Isabel Pantoja

Niestety, lub stety, to zawsze trudno określić bez dobrej perspektywy czasu, Podemos są tak walczący i zacietrzewieni, że nie mogą się sami ze sobą dogadać. Być może dynamika wzrostu popularności prowadzi do wewnętrznych napięć. Efektem jest to, że Podemos nie są partią, nie udało im się nawet dogadać w sprawie programu swojego ugrupowania. Może to dobrze, ponieważ nawołują do renegocjacji lub nawet zaprzestania spłat długu wobec zagranicznych wierzycieli – co w efekcie spowoduje odpływ zagranicznych inwestorów. Podemos mają też „ożywcze” pomysły skrócenia tygodnia roboczego do 35 godzin i wieku emerytalnego do 60 lat i zakazu zwalniania pracowników z firm, które przynoszą zyski.

Jak rozwinie się historia Podemos, trudno wróżyć. Jadą obecnie na rozpędzonym wózku złości Hiszpanów i ich chęci ukarania polityków oraz urzędników państwowych. Jednak jeśli w październiku tego roku aresztowano 38 wysoko postawionych urzędników, a drugie tyle było zmuszone do dymisji, to może znaczyć, że aparat sprawiedliwości działa całkiem sprawnie. Ich aktywność może mobilizować rządzących do oczyszczenia swoich szeregów. W dalekosiężnych wizjach taki ruch społeczny może okazać się ożywczy pomimo swoich młodzieńczych, idealistycznych oczekiwań.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter