reprezentacja hiszpanii, pilka nozna, mundial, brasil

Piłkarska tragedia narodowa

Tego Hiszpanie się nie spodziewali

reprezentacjaW zasadzie nie powinienem pisać o piłce nożnej bo jej nie rozumiem i nie lubię. Uważam ją za przykład niezespołowej pracy. Sam jestem wielbicielem piłki ręcznej, nawet na koszykówkę patrzę z politowaniem. Ale o gustach nie ma co dyskutować, każdy ma prawo do swoich własnych faworytów. Postaram się więc opisać to zjawisko w miarę obiektywnie.

W Hiszpanii piłka nożna jest niezwykle popularna. Liczba boisk, czas spędzany przez dzieci i młodzież, zajęcia szkolne – i wieloletnie sukcesy hiszpańskich drużyn piłkarskich definiują ważną linię elementarnej kultury hiszpańskiej.

Wczoraj Hiszpania dostała potężnie w dupsko od Holandii. Nawet komentarzy na portalach hiszpańskich nie można było znaleźć. Cisza. Szok. Zerwana nie tyle nić nadziei, to była gruba, stalowa lina pewności i mocy. Wystarczy zobaczyć okładki czasopism sportowych. Hiszpańscy kibice szykowali się na kolejne, tradycyjne już sukcesy. A nadeszła klęska.

Jak po nocy przychodzi dzień tak po wieloletnich sukcesach nadszedł dzień porażki. Prawdopodobnie zespół, który spoczął na laurach i przyzwyczaił się do tego, że jest niemal niezwyciężony wymaga zmian kadrowych. Odświeżenia składu i dopuszczenia młodych.

Obserwatorzy mówią, że wygrane hiszpańskie były ‚na oparach’. Na oparach jedzie samochód jeśli nie zatankowaliśmy go na odpowiednio a do następnej stacji zostało dużo kilometrów. Zespół jechał, jechał i nie dojechał. Padł ofiarą swojej zajebistości. Nadana przez tradycję piłkarską jakość nie jest gwarancją na murawie. 22 dorosłych, lukratywnie opłacanych młodych ludzi kopie udoskonalony świński pęcherz. Dają tym rozrywkę dla milionów. Pozwalają funkcjonować całej wybujałej strukturze działaczy, komentatorów, polityków i wreszcie szarych (od telewizora) ludzi.

Hiszpania jest w sportowej żałobie. Daleka jest od hejtingu, komentarze są na poziomie ale widać, że potrzebne są zmiany kadrowe i dopuszczenie do boiska młodych piłkarzy. A tych tu zapewne nie brakuje. To kraj piłką, piwem, tańcem i przede wszystkim słońcem płynący.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter