Szokujące statystyki. Emigracja Polaków bliska rekordu

Szokujące statystyki. Emigracja bliska rekordu.

emigracja Polaków do HiszpaniiKolejny artykuł, w którym „bije się na alarm” ogłaszając, że wyjeżdżają młodzi i zdolni Polacy. Ale że do kogo pretensje? No cóż, statystyki sa bezlitosne. Żyjemy w czasach Unii Europejskiej, gdzie podróżujemy z dowodem osobistym, gdzie możemy mieszkać i pracować tam, gdzie nam jest lepiej, a nie gdzie nam pozwolą. Oprócz frakcji narodowych, wśród pokolenia 30-40 latków, czyli najbardziej wydajnych zawodowo osób, będących też dobrymi konsumentami, uczucie patriotyzmu jakby słabnie.

No bo niby w jakim celu mamy poświęcać coś dla kraju, który nam nic nie daje i utrudnia tylko w imię tego, że się tu urodziliśmy? Trochę tak jak w małżeństwie, niestety nie da się czasami na siłę ciągnąć wagonika ;). Pod poniższym artykułem przeczytałam w komentarzach historie i argumenty, czemu wyjechać. W Hiszpanii pierwszy raz mieszkałam rok jeszcze na studiach (Iberystyka nomen omen) i już mi się spodobało. Ale co tam, studia skończyć, pracę znaleźć, pobawić się w dom… no to wracam. Potem przez 10 lat przyjeżdżaliśmy tu z Iwanem i studentami kursów AFF w poszukiwaniu błękitnego nieba w sezonie polskich  burych chmur i błotnych gołoledzi. Patriotyczne korzenie wyganiały nas ze słonecznej Hiszpanii w okolicach kwietnia, gdzie zakładaliśmy posłusznie chomąto i udawaliśmy, że da się w Polsce utrzymać z uczciwego prowadzenia strefy spadochronowej.

Nie twierdzę, że trzeba od razu kraść, ale kombinować na pewno. No bo jak nie kombinować, jak sezon przykrótki, a to co teoretycznie jest do skakania w połowie deszczowe, wietrzne, albo nie ma ludzi, albo nie ma paliwa, albo nie ma ubezpieczenia, albo coś tam…. A samolot i ludzi trzeba opłacić, tony papierów do ULC generować i oczywiście zapewnić TANIE skakanie.

Od 3 lat więc leczymy traumy w hiszpańskim sanatorium i chociaż nie zawsze jest różowo, to przynajmniej nie dokładamy ;). Co parę miesięcy w polskiej bazie przybywa inwestycji w wyposażeniu, jak i w parku spadochronowym, rozwijamy też inne projekty. Odwiedzający nas Polacy, mieszkający i pracujący za granicą, wieczorową porą po skokach spadochronowych dzielą się swoimi historiami. Z polskich korzeni zostaje nam powoli wspominanie polskich smaków z produktów dostępnych w Hiszpanii ;). Nie spotkaliśmy jeszcze nikogo, kto by żałował, że wyjechał i jakoś szczególnie tęsknił.

Wystarczy w końcu garść euro i w ciągu 3 godzin można być np. na Okęciu odwiedzić rodziców, czy tam kogo się ma ochotę. Tyle co zajmowało mi kiedyś przejechanie rano w korkach z Nadarzyna, przez Raszyn na drugą stronę Warszawy….

Wtorek, 23 września (23:00)

Kolejni Polacy wyjeżdżają z kraju na stałe. „Zbliżamy się do rekordowego wyniku z 2007 r. Wtedy poza Polską mieszkało 2,27 mln osób” – alarmuje „Rzeczpospolita”.

zdj. ilustracyjne /PAP/EPA/GERNOT HENSEL /PAP/EPA
zdj. ilustracyjne
/PAP/EPA/GERNOT HENSEL /PAP/EPA

„Aż 2,2 mln Polaków przebywało ponad trzy miesiące za granicą w 2013 r. Rok wcześniej było ich 2,13 mln. Tak wynika z najnowszych danych GUS” – donosi „Rzeczpospolita”. To wstrząsające. Kraj, który bezrefleksyjnie pozbywa się takiej rzeszy głównie młodych osób, ogromnie na tym traci – komentuje w rozmowie z dziennikiem prof. Krystyna Iglicka, rektor Uczelni Łazarskiego i wiceprezes Polski Razem.

„Najwięcej emigrantów przybywa w Niemczech, które od 2011 r. otworzyły rynek pracy dla Polaków. Żyje ich tam już 560 tys. To o 125 tys. więcej niż trzy lata temu. Nasi zachodni sąsiedzi doganiają w przyjmowaniu do siebie przybyszów znad Wisły Wielką Brytanię, w której żyje ich najwięcej. W 2013 r. przebywało tam blisko 650 tys. osób z Polski. Popularne są Irlandia i Holandia. W krajach tych żyje odpowiednio 115 tys. i 103 tys. osób z Polski. Mocno spadała za to pozycja Hiszpanii, w której obecnie przebywa zaledwie 34 tys. Polaków, o 50 tys. mniej niż pięć lat wcześniej” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter