Tragedia lotnicza przyniosła Hiszpanii żałobę

katastrofa
foto: EPA/SEBASTIEN NOGIER

 

Katastrofa Airbusa A-320 we francuskich Alpach

Airbus wystartował we wtorek przed godz. 10 z Barcelony i leciał do Düsseldorfu w Niemczech. Rozbił się w miejscowości Meolans-Revel w Alpach francuskich. Nikt nie przeżył katastrofy. Większość ofiar stanowią Niemcy i Hiszpanie. Z dotychczasowych ustaleń francuskiej prokuratury wynika, że jeden z pilotów celowo skierował rozbił maszynę.

W obliczu tragedii, zanim zostaną wyjaśnione przyczyny katastrofy zawsze trwają spekulacje.

„New York Times” powołuje się na dowody z rejestratora rozmów w kabinie. – Mężczyzna puka lekko do drzwi i nie ma odpowiedzi – powiedział „NYT” śledczy, który zastrzega anonimowość. – Następnie silniej uderza w drzwi i dalej nie ma żadnej odpowiedzi. Odpowiedź nigdy nie nadchodzi – wskazuje. I dodaje, że „słychać, jak mężczyzna stara się wyważyć drzwi”. „Nie wiemy jeszcze, dlaczego jeden z pilotów wyszedł” z kabiny, „ale pewne jest, że pod sam koniec lotu drugi pilot jest sam i nie otwiera drzwi” – mówi nowojorskiej gazecie śledczy.

„Pewnego dnia zrobię coś, co zmieni cały system i wszyscy zapamiętają moje imię” – takie słowa miał wypowiedzieć Andreas Lubitz, pilot Airbusa rozbitego w Alpach. Rozmowę z byłą narzeczoną Lubitza, która przytacza jego wypowiedź sprzed roku, opublikowała niemiecka gazeta „Bild”. Według kobiety, Lubitz mógł doprowadzić do tragedii, ponieważ zrozumiał, że powodu swoich problemów medycznych ma zamkniętą drogę do spełnienia swojego marzenia – zostania kapitanem w Lufthansie. Maria W. stwierdziła też, że jej relacje z Lubitzem zakończyły się po tym gdy coraz wyraźniej było widać, że jej partner ma problemy psychiczne.

Drugi pilot Airbusa A320 linii Germanwings, 28-letni Andreas Lubitz, świadomie odmówił otwarcia drzwi kokpitu i uruchomił procedurę zniżania – podali francuscy śledczy. Według francuskich śledczych działanie drugiego pilota może być interpretowane jako wola zniszczenia samolotu.

Lubitz był sam w kokpicie, kapitan wyszedł, a kiedy wracał odmówił otwarcia drzwi. Według śledczych uruchomił procedurę zniżania Airbusa. – Nie mógł tego zrobić przypadkiem, to musiało być działanie świadome i intencjonalne – mówił na konferencji francuskich śledczych prokurator Brice Robin.

Z analizy dźwięku zapisanego przez czarne skrzynki wynika, że Lubitz był spokojny i oddychał spokojnie do samego momentu zderzenia. Na nagraniu słychać także wyraźnie próby sforsowania  drzwi kokpitu przez kapitana. Drugi pilot nie odezwał się przez ostatnie 10 minut przed katastrofą – ujawnił prokurator.

samolotWedług śledczych pasażerowie zorientowali się, że coś się dzieje z samolotem tuż przed wypadkiem. – Przed samym uderzeniem w ziemię w samolocie słychać było krzyki – powiedział prokurator. Śmierć pasażerów była i natychmiastowa.

Nic nie wskazuje na to aby działanie pilota miało jakikolwiek podtekst terrorystyczny – powiedział również na konferencji prokurator. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie czy było to samobójstwo, ale stwierdził, że to uzasadnione pytanie które trzeba sobie zadawać.

Kontrola naziemna próbowała bezskutecznie skontaktować się z pilotem Airbusa na kilka minut przed katastrofą, ale bez skutku.

Prezes Lufthansy podkreślił, że Andreas Lubitz przeszedł wszystkie testy, był zdolny do latania bez zarzutu. Nie było żadnych nieprawidłowości jeżeli chodzi o jego osobę. Powiedział także, że procedury nie przewidują okresowych testów psychologicznch.

Potwierdziły się także informacje „The New York Timesa”. W momencie katastrofy w kokpicie znajdował się tylko jeden pilot.

– Mężczyzna puka lekko do drzwi i nie ma odpowiedzi – powiedział „NYT” śledczy, który zastrzega anonimowość. – Następnie silniej uderza w drzwi i dalej nie ma żadnej odpowiedzi. Odpowiedź nigdy nie nadchodzi – wskazuje śledczy. I dodaje, że „słychać, jak (mężczyzna) stara się wyważyć drzwi”.

– Nie wiemy jeszcze, dlaczego jeden z (pilotów) wyszedł” z kokpitu, „ale pewne jest, że pod sam koniec lotu drugi pilot jest sam i nie otwiera drzwi – mówi nowojorskiej gazecie śledczy.

Na Twitterze pojawiły się już zdjęcia drugiego pilota Andreasa Lubitza. Pilot miał 28 lat, był obywatelem Niemiec i miał wylatanych 630 godzin. Pracę w Germanwings rozpoczął w 2013 r. Wcześniej pracował dla dwóch innych linii lotniczych.

źródła:

polskieradio.pl

świat.newsweek.pl

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter
Opublikowany w News