Wielkanoc czyli Semana Santa – rozrzutność w imię Boga?

Semana Santa w Sevilli

Tzw. Święty Tydzień wielkanocny w Hiszpanii to naprawdę duże święto narodowe. Cały tydzień jest wolny od szkoły, a czwartek i piątek od pracy. Codziennie na ulice wychodzą procesje, tradycją jest wynoszenie ołtarzy w towarzystwie nazarenos, czyli odpowiednich dla danego świętego i jemu przynależnemu kościołowi, członków bractw, czyli hermandades.

Sevilla niewątpliwie jest stolicą obchodów Wielkanocy. Przygotowania na bogato, figurki świętych mają haftowane złotą nicią odzienia, jest dużo świec i złotych ozdób. Bracia mają właściwe dla tradycji danej organizacji kolory szat i kapturów, czyli capirotes.  Wielkanoc obchodzona przez Hiszpanów jest bardzo uroczyście i z powagą. Emocje sięgają zenitu, kiedy ołtarz na ramionach wiernych wyprowadzany jest na ulicę, aby przejść wyznaczoną trasą i wrócić do swojego kościoła. Całe rodziny biorą udział w tych podniosłych momentach. Na miejsca przechodzących ołtarzy władze miasta przygotowują krzesełka, które można wynająć za odpowiednią opłatą.

Nie będziemy wymieniać tytułów poszczególnych ołtarzy, wystarczy poszukać w internecie, jeśli ktoś jest bardziej zainteresowany. Na smartfona można ściągnąć mobilną aplikację, która rozpoznaje trasy procesji, wylicza bractwa i opisuje charakterystykę szat, po których można danych braci rozpoznać. Kolor szaty, sznura, kaptura jest bardzo wiążący.

Niewątpliwie wierzący mieszkańcy Sevilli, których jest zdecydowana większość, odczuwają wielką dumę ze swojego święta. Rzeczywiście przygotowania i wykonanie są imponujące, magia wspólnej energii i skali wysiłku ogromu ludzi nie jest do przejścia obojętnie.

To wielkie wydarzenie ma również wymiar turystyczny. Widowiskowe pasos, ołtarze na procesjach, podniosła muzyka, piękne stroje i wczucie sie mieszkańców, stanowią nie lada atrakcję turystyczną, zapełniającą hotele i bary stolicy Andaluzji. Wymiar finansowy jest widoczny gołym okiem.

Nas tutaj na Hacjendzie, niekonieczne będących w zgodzie z większością założeń wiary katolickiej, skala rozmachu nieco słania do świątecznej zadumy nad sensownością przepychu wobec ideologii pomagania biednym i dzielenia się swoim dostatkiem. Czy rzeczywiście dystrybucja dóbr w społeczeństwie jest zgodna z wolą Opatrzności?

Tutaj nasza być może kontrowersyjna relacja z poprzednich lat.

Niewątpliwie w tym roku pogoda dopisała turystom i hotelarzom.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter