Zawieszenie Defendera na hiszpańskich bezdrożach

Ten film witany był śmiechem na kanale spadochronowym. Skoczkowie lubią oglądać tylko skoki a tu ich nie było ani troszkę. Cały film jest pomysłem Rene. Myślę, że dzięki temu treningowi było tak łatwo przygotować ostatnio materiał z elektrowni słonecznej i małej  jazdy off road.

Na filmie widać doskonale końcówki drążka kierowniczego, które nie mają świeżego wyglądu. Gdy zakupiłem tego Defendera od razu szurnąłem do mechanika. Uwaga, ten hiszpański mechanik robi samochody na czas i ma czysty, przestronny warsztat. Ma dużo klientów co jest zarówno skutkiem jak i przyczyną. Przyczyną do tego, że naprawia samochód, gdy coś się zepsuje.

Pokazałem mu końcówki pełen zaniepokojenia. Obejrzał i skwitował „fuerte” – znaczy, że jeszcze mocne i abym nie drążył dalej tematu. Pokazałem jeszcze kilka detali, to spojrzał się na mnie ze zdziwieniem i mówi, że to jest Defender i on tak ma. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, teraz bym już nawet nie pytał. Defender jedzie, to jedzie i nie ma co szukać dziury w całym 😉

A mechanik działa w Villa Nueva del Ariscal i go gorąco polecam. Sprawdzałem kilku innych, leniwych lamusów, mogą zagotować człowiekowi termostat w kilka minut. Ten wykazuje się szczególnym profesjonalizmem, czasem nawet powątpiewam w jego hiszpańskie korzenie.

Wracając jednak do filmu. Tu będzie pasował bardziej niż do skoków. Grono odbiorców jest bardziej otwarte na różnorodność tematyczną 😉

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter